Obligacje i obietnice

W listopadzie tego roku, kaliskie media obiegła informacja, że władze naszego miasta postanowiły wyemitować obligacje w wysokości 45 milionów złotych a uzyskane z ich sprzedaży pieniądze mają być przeznaczone na sfinansowanie deficytu budżetowego i spłatę wcześniejszych zobowiązań. Nie ma w tym nic dziwnego – wiele miast postępuje w ten sposób. Nie dziwi mnie też, że przez internet nie przetoczyła się fala krytyki pod adresem naszego Prezydenta – nie pojawiły się żadne głosy, jakoby nadmiernie zadłużał nasze miasto. Wszystkie miasta, także Kalisz, chcą się rozwijać a na to potrzebne są pieniądze, które pozwolą sfinansować choćby wkład własny, niezbędny w większości projektów unijnych.

Zacząłem jednak zastanawiać się, ile obligacji skarbowych wypuściło już moje miasto. Trafiłem na uchwałę Nr XLIX/653/2014 Rady Miejskiej Kalisza z dnia 26 czerwca 2014 r. w sprawie emisji obligacji komunalnych oraz ich zbywania, nabywania i wykupu. Wynika z niej, że Miasto Kalisz jeszcze za prezydentury Janusza Pęcherza wyemitowało obligacje na łączną kwotę 40 milionów złotych. W uzasadnieniu napisano, że emisja ma na celu sfinansowanie planowanego deficytu i spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań.

Brzmi znajomo? Sięgnąłem zatem do wspomnianej na początku uchwały Nr XIV/158/2015 Rady Miejskiej Kalisza z dnia 17 września 2015 r. w sprawie emisji obligacji oraz ich zbywania, nabywania i wykupu. Okazała się bardzo podobna do tej z ubiegłego roku, procedowanej jeszcze przez poprzedni samorząd. Główną różnicą była suma która obecnie zwiększyła się o 5 milionów złotych.

Czy nie jest to już nadmierne zadłużanie Kalisza? Czy co roku będziemy wypuszczać obligacje w celu finansowania deficytu budżetowego i spłaty wcześniejszych zobowiązań? Ciekawe co na to opozycyjni radni? Sprawdzam: wyszukiwarka nie okazuje się pomocna. Dopiero na portalu www.kalisz.naszemiasto.pl znalazłem informację z 28 czerwca 2014 roku, w której czytam:

Zaciągnięcie przez obecną ekipę prezydencką nowego zobowiązania oburza radnego Grzegorza Sapińskiego, kandydata ugrupowania Wspólny Kalisz na prezydenta Kalisza.
– Obecne władze miasta zaciągają kolejne długi mając pełną świadomość, że ich spłata obciąży przyszłe ekipy rządzące – dowodzi Sapiński.

Jeszcze rok temu, przed wyborami, obecny Prezydent Grzegorz Sapiński był więc wrogiem nadmiernego zadłużania miasta. Co się zmieniło? Jak odnosili się do ówczesnej emisji obligacji radni? W tym samym artykule możemy przeczytać:

Suchej nitki na takim pomyśle nie zostawia radny Tomasz Grochowski z SLD.
– Tak olbrzymia kwota nowego zobowiązania pod koniec pana kadencji wzbudza bardzo duży niepokój nie tylko radnych SLD ale i wielu mieszkańców Kalisza – mówi radny pod adresem Janusza Pęcherza. – Samo uzasadnienie dołączone do uchwały, informujące że nowe zobowiązanie ma posłużyć do spłaty już istniejących zobowiązań wzbudza jeszcze większy niepokój ponieważ zamierza Pan jedno zobowiązanie spłacić drugim, a tak najczęściej robią ci, którzy mają duże kłopoty finansowe i których po prostu nie stać na spłatę dlatego szukają nowych kredytów aby spłacić stare.

Bogatszy w tę wiedzę sprawdzam szybko na portalu www.kalisz.mamprawowiedziec.pl jak głosował wspomniany radny Grochowski nad obecną wrześniową uchwałą nr 158: 100% obecnych radnych, w tym Tomasz Grochowski, głosowało ZA.

Jeśli więc słowa wypowiedziane przez obu Panów w kampanii nie służyły jedynie interesom wyborczym, może to świadczyć tylko o tym, nasze miasto ma olbrzymie problemy finansowe zatem do szuflady trzeba schować obietnice i sentymenty i za wszelką cenę ratować nasz budżet. Jak jest naprawdę? Kaliska Inicjatywa Miejska chce powiedzieć: Sprawdzam!

Niebawem minie rok odkąd władzę w mieście przejął Prezydent Grzegorz Sapiński wraz z koalicyjnymi radnymi. Jest to najlepszy moment by sprawdzić ile z kampanijnych obietnic jest w realizacji, ile będzie realizowane a z ilu kaliskie władze się wycofały.

Choć strona www.wspolnykalisz.pl nie działa (od dłuższego czasu jest w przebudowie) my doskonale pamiętamy Wasze obietnice.

 Marek Tworek

Komentarze