„Calisia” nie taka, jak na wizualizacjach?

To typowy grzech naszego „brutal” kapitalizmu – nie liczenie się z istniejącym kontekstem architektonicznym, tu też zepsutym przez prowincjonalny postmodernizm bloku na rogu Chopina i Złotej. Ceglane mury po oczyszczeniu na pewno będą wyglądały niezwykle efektownie. Nie sądzę jednak, że efekt końcowy będzie udany – nadbudowa jest za wysoka, za ciężka, przygniecie wizualnie stary budynek i okoliczną zabudowę.

Calisia wizualizacje 1

Gdyby budynek „Calisii” stał (jak pokazują to przekłamane wizualizacje) w otwartej przestrzeni, byłoby interesująco i efektowanie. Tak przecież nie jest – obiekt znajduje się na wąskiej ulicy Złotej czego wizualizacje po prostu nie pokazują.

Nadzieja w zastosowanych materiałach. Czy sprawią one, że góra budynku (czwarte, piąte? piętro) nie będą tak „ciężkie”? Mam nadzieję, że biel elewacji nowego skrzydła nie będzie agresywna. Mnie odpowiada wersja bardziej stonowana. Myślę, że minimalistyczna realizacja (więcej szkła, mniej białego „bunkra”) byłaby bardziej efektowna.

Calisia wizualizacje

 

Calisia wizualizacje

Dokonałbym dodatkowych analiz: jak budynek podwyższony o dodatkowe piętro będzie wyglądał w otoczeniu innych budynków, jaki będzie jego wpływ na oświetlenie ulicy. Jeśli zdecydowałbym się na nadbudowę, to lekką, niższą i cofniętą (bez niespokojnych, szarych żeber) raczej odmienną w nowej i „starej” części.

Calisia widok ulica

Nieprzypadkowo budynek najlepiej wygląda z perspektywy lekkiego skosu. Oceniając tylko na podstawie wizualizacji nie dałbym tej architekturze więcej niż dostateczny plus. Szkoda, bo takiego inwestora jak Antczak stać na dużo więcej. Szkoda, bo biuro Modo Architektura ma na swoim koncie kilka udanych projektów.

Calisia wizualizacje

Ciągle niepokonanym przykładem dobrej architektury współczesnej (w Kaliszu) po 1989 r. pozostaje biurowiec Big Stara z 1996 r. z pracowni Sławomira Rosolskiego i (choć to już nie ta klasa) budynek WPA UAM z 2006 r. z pracowni Jacka Bułata.
Nadal brakuje nam dobrej architektury współczesnej, o architekturze łączącej „stare” z „nowym” nie wspominając. Czy i teraz tak pozostanie – chciałbym się mylić.

Maciej Błachowicz

Już po napisaniu tego tekściku otrzymałem bardzo interesującą uwagę architekta, Przemka Wierzbickiego. Mogę się tylko pod tą uwagą podpisać. Chcemy mieć piękne miasto warto zastosować się do tej rady.

Z tej jednej wizualizacji trudno wysnuć końcowe wnioski, warto było by zobaczyć więcej. Do oceny przydała by się analiza krajobrazowa widoków z konkretnych ekspozycji obiektu w tej zdefiniowanej przecież już przestrzeni miasta, co najmniej z poziomu obserwatora na ulicy w kilku istotnych miejscach. W dobie modelowania 3D projektowanych budynków dzisiaj robi się to z pomocą filmowej animacji, prowadząc kamerę animatora po realnych trasach po jakich mogą poruszać się obserwatorzy. Folderek reklamowy to nie jest wiarygodna analiza relacji bryły w przestrzeni zurbanizowanej.

Źródła fotografii: Modo Architektura, za „Fakty Kaliskie”.

Komentarze