Podpowiadamy: studnia artezyjska

Dziura archeologów na kaliskim Głównym Rynku prawdopodobnie skrywa fragmenty inwestycji z ostatnich lat XIX w.

Ratusz, Kalisz, klomb

W 1894 r. podjęto myśl wykopania na terenie miasta kilku studni artezyjskich. Rok później rozpoczęto pracę przy jednej – w „starym rynku”, czyli obecnym Głównym. Z relacji gazetowej wynika, że źródlaną wodę znaleziono na głębokości 260 stóp (79, 248 metrów) po przebiciu się przez kilka warstw gliny, piasku i marglu.  Spodziewano się, że w ten sposób uda się dostarczyć wodę mieszkańcom Wrocławskiej (Śródmiejskiej) i Złotej. Szczegóły zobacz tutaj: GK 1895 nr 7, s. 2. W tym czasie podobne studnie chciano wykopać w kilku innych miastach Królestwa Polskiego, co było związane z ich katastrofalnym stanem higienicznym – permanentnym brakiem świeżej wody i kanalizacji.

Czy nadal jest to powód, by eksponować cieknące znalezisko w sercu międzywojennego śródmieścia?

Komentarze