Dziura w dokumentacji

Podczas ubiegłotygodniowego spotkania w kaliskim ratuszu (obejrzyj nagranie ze spotkania), odczytano fragment protokołu z posiedzenia Wojewódzkiej Rady Ochrony Zabytków z 4 lipca br. Powołując się na ustawę o dostępnie do informacji publicznej, wystąpiliśmy o protokół ze spotkania Rady wraz z imienną listą obecności (mimo próśb mieszkańców obecnych w ratuszu, nie podano składu osobowego tejże Rady).

Po zapoznaniu się z dokumentem, odnosimy wrażenie, że Radę wprowadzono w błąd lub nie miała ona okazji zapoznać się z całym dostępnym materiałem źródłowym i ikonograficznym [zobacz protokół w PDF].

Zacznijmy od początku.

Z wnioskiem o zabezpieczenie znaleziska, odkopanego na Rynku Głównym w Kaliszu, podczas tegorocznych badań archeologicznych, do Rady wystąpiła Beata Matusiak – Kierownik Delegatury w Kaliszu. Przedstawiła ona koncepcje projektowe, wykonane przez AARZ – Atelier Architektury Radosław Żubrycki na zlecenie Miasta Kalisza. Wojewódzka Rada Ochrony Zabytków stwierdziła, że optymalnym rozwiązaniem będzie nadbudowa cembrowiny studni, tak jak na rycinie z 1797 r.

Rycina z widokiem ratusza i rynku w Kaliszu z 1797 r. (”Przyjaciel Ludu", fot. Kappel 1943 r.)

Rycina z widokiem ratusza i rynku w Kaliszu z 1797 r. (”Przyjaciel Ludu”, fot. Kappel 1943 r.)

Jest jednak mały problem: rycina, która została przedstawiona Radzie i na którą powołuje się Rada nie prezentuje odkopanego ostatnio zbiornika na wodę, ale studnię, która znajdowała się w innej części kaliskiego Rynku. Na rysunku widzimy co prawda wejście do kaliskiego ratusza, tyle tylko, że to wejście znajdowało się wtedy tam, gdzie obecny tył ratusza (w prawym rogu widać kościół św. Mikołaja ze starą wieżą).

Rycina nie przedstawia zatem odkopanego niedawno zbiornika na wodę. Nie znamy jego wyglądu, nie jest możliwe jego nadbudowanie i odtworzenie. Tym bardziej nie można na postawie znajdującego się w innej części rynku elementu dokonywać jego rekonstrukcji. Nie chcemy chyba sztucznego skansenu?!

Klomb

W protokole wśród propozycji pada również hasło „odtworzenia klombu z początku XX w”. Precyzujemy: Owszem, na początku XX wieku przed ratuszem powstał niewielki zieleniec, ale oprócz usytuowania nie ma on nic wspólnego z klombem powstałym podczas odbudowy ratusza w dwudziestoleciu międzywojennym. To właśnie rekonstrukcja klombu z tego okresu jest przedmiotem sporu. Miał on całkowicie odmienny kształt od zieleńca sprzed I wojny światowej i nawiązywał do sztuki ogrodowej baroku. Można przypuszczać, że wraz z budynkiem ratusza stanowił starannie przemyślaną całość kompozycyjną.

Specjalistom Wojewódzkiej Rady Ochrony Zabytków nie przedstawiono materiału ikonograficznego z okresu międzywojennego oraz żadnych informacji o międzywojennej odbudowie ratusza i Głównego Rynku.

Hila Marcinkowska

Komentarze