Znieważono czy zniszczono?

Niespełna dwa tygodnie temu, na Cmentarzu Żołnierzy Radzieckich pojawiły się następujące napisy: 17 IX 1939, 1939 oraz PAMIĘTAMY 17 IX 1939.

Daty nieznani sprawcy umieścili na obelisku zwieńczonym gwiazdą oraz na otaczających go armatach, PAMIĘTAMY… umieszczono na pomniku z tyłu grobów, na którym wydłubano już wcześniej litery z brązu. Napisy podające wrześniową datę wykonano za pomocą szablonu, pozostałe napisano sprayem. Zamalowano także czarną farbą znajdujące się na postumentach armat daty 1941.

Cmentarz Żołnierzy Radzieckich Kalisz

Zaistniała sytuacja zastała zgłoszona do kaliskiej policji, która działanie to zakwalifikowała jako profanację miejsca pamięci i wszczęła dochodzenie w sprawie. Za czyn ten grozi kara do 5 lat więzienia – art. 262 §1 kodeksu karnego. Policyjne procedury w przypadku profanacji mają bardzo wysoki priorytet, a sprawa traktowana jest jako wysokiej wagi. O zajściu policja powiadomiła prokuraturę, ta jednak uznała, że w tym przypadku nie doszło do profanacji i znieważenia cmentarza i miejsca pamięci, gdyż napisy wymalowano na części mauzoleum, która według prokuratury nie jest cmentarzem, więc ściganie przestępców odbywać się będzie jedynie za przestępstwo dewastacji – art. 288 §1 kk – tu kara uzależniona jest od wysokości poniesionych strat.

Cmentarz Żołnierzy Radzieckich Kalisz

To nie pierwszy raz, gdy na terenie cmentarza żołnierskiego w Kaliszu dochodzi do tego typu zachowań. Miejsce to budzi wiele kontrowersji i dla wielu środowisk jest sprawą problematyczną. Przeszkadza to, że Ci ludzie, polegli podczas II wojny światowej, pochowani są w centrum Kalisza. Przeszkadza, że to Rosjanie, choć prawda jest taka, że spoczywają tu także Ukraińcy, Żydzi, Uzbecy i inni obywatele ZSRR. Podejmowano już próby przeniesienia żołnierzy na cmentarz wojskowy na Majkowie, najbardziej jednak absurdalna była propozycja zgłoszona do Budżetu Obywatelskiego (2015), przewidująca zorganizowanie w tym miejscu wybiegu dla psów (projekt na całe szczęście został zablokowany przez radę osiedla).

Cmentarz Żołnierzy Radzieckich w Kaliszu

Dla mnie cały ten teren jest cmentarzem, a pomniki i armaty na nim się znajdujące, to integralna jego część. Nie pojmuję więc decyzji kaliskiej prokuratury, która nie doszukała się w tym czynie znamion profanacji, a jedynie widzi zniszczenie obiektu pomnikowego.

W nadchodzących dniach, na koszt Miasta Kalisza, czyli nas wszystkich, napisy zostaną usunięte. Niesmak jednak pozostaje, a o Kaliszu znów na świecie będą mówić i nie łudźmy się, że będą to pozytywne opinie. Przy okazji zadaję ponownie pytanie: czy tak trudno pozostawić zmarłych w spokoju? Czy tak trudno szanować cmentarze, nawet jeśli nie odpowiada nam polityka kraju z którego pochodziły pochowane tam osoby? My pozostańmy ludźmi, bo w tym wszystkim właśnie o to chodzi.

Na Cmentarzu Żołnierzy Radzieckich pochowano 317 żołnierzy, w tym 179 zidentyfikowanych. Spoczęli tu głównie żołnierze I Frontu Białoruskiego, polegli w styczniu 1945 r., oraz ci, którzy zginęli podczas  wyzwalania miast i wiosek na szlaku bojowym biegnącym w kierunku Wrocławia. W większości leżą tu żołnierzy 16 Korpusu Piechoty dowodzonego przez generała Jerofiejewa Władymirowicza Dobrowolskijego oraz 708 Samodzielnego Batalionu Łączności kapitana Nikołaja Iwanowicza Sienki. Obie jednostki z okazji wyzwolenia Kalisza, rozkazem z 24 stycznia 1945 r., otrzymały przydomek „kaliski”, a oswobodzenie naszego miasta uczczono w Moskwie 20. salwami z 224 armat. Pochowani są tu także żołnierze zmarli w kaliskim szpitalu polowym.

Hila Marcinkowska

Komentarze