5 subiektywnie najważniejszych miejskich tematów w Kaliszu w 2017 roku

Kiedy już wiemy, że rok 2017 na pewno odszedł do historii, a koniec świata po raz kolejny nie nastąpił, przedstawiamy subiektywny wybór pięciu najważniejszych miejskich tematów, którymi żył Kalisz w poprzednim roku.

obrazek

1. Uchwalenie Gminnego Programu Rewitalizacji

Po ponad roku prowadzenia konsultacji społecznych, spotkań z ekspertami i prac badawczych, w lipcu 2017 roku kaliscy radni uchwalili Gminny Program Rewitalizacji, którego celem jest odnowa i poprawa jakości życia mieszkańców Śródmieścia i jego okolic. W partycypacyjnie, z mieszkańcami, stworzonym programie wybrano obszar rewitalizacji (Śródmieście i okolice) oraz uzgodniono 5 celów strategicznych i kierunków działań:

  1. ograniczenie skali problemów społecznych,
  2. wzmocnienie potencjału gospodarczego,
  3. podniesienie jakości przestrzeni publicznej,
  4. poprawa funkcjonowania systemu transportowego,
  5. poprawa stanu technicznego zabudowy i wsparcie mieszkalnictwa.

Liczymy, że radni będą szanować mieszkańców Kalisza i współtworzony przez nich Gminny Program Rewitalizacji. Pokażą to jednak kolejny rok oraz podejmowane przez prezydenta i radnych decyzje. Wątpliwości w tym zakresie nasuwa już jednak projekt przebudowy ul. Nowy Świat, niezgodny z założeniami Gminnego Programu Rewitalizacji.

2. Spór wokół “kaliskiej dziury”

W toku prac wykopaliskowych na kaliskim Głównym Rynku, na początku 2017 roku na przeciwko wejścia do Ratusza archeolodzy odkryli fragmenty historycznego zbiornika na wodę (prawdopodobnie z XVIII wieku), rozkopując modernistyczny klomb i zmieniając na wiele miesięcy estetykę jednego z najważniejszych miejsc w Kaliszu.

Mimo protestów strony społecznej oraz nierozstrzygniętego sporu o to, który zabytek należy eksponować – XVIII wieczny zbiornik czy modernistyczny klomb z Głównym Rynkiem (XX-lecie międzywojenne)  – kontrowersyjna „dziura” w samym centrum miasta ma zostać zachowana i wyeksponowana, co na zawsze zmieni wygląd tej reprezentacyjnej części Kalisza.

3. Kaliska dekomunizacja nazw ulic bez kobiet

W Kaliszu istnieje 601 ulic, 123 z nich upamiętnia mężczyzn. W związku z ustawą dekomunizacyjną i obowiązkiem zmiany nazw niektórych ulic, w Kaliszu liczba nazwanych imieniem kobiet, zmniejszyła się z zaledwie 9 do 7 (!). Mimo długiej listy kobiet zasłużonych dla Kalisza i z nim związanych (jeszcze przed zmianami zaproponowaliśmy naszą listę), dotychczasową ul. Hanki Sawickiej nazwano ul. kard. Stefana Wyszyńskiego, a ul. Marii Koszutskiej – ul. Gustawa Arnolda Fibigera. Jedyne “kobiece” ulice w Kaliszu od 2017 roku to: Marii Dąbrowskiej, Marii Konopnickiej, Księżnej Jolanty, Marzanny, Zofii Nałkowskiej, Rusałki, Marii Skłodowskiej-Curie.

4. Rozpoczęcie budowy kontrapasa na ul. Śródmiejskiej

Dopiero po trzech latach od rozstrzygnięcia pierwszego w historii Funduszu Obywatelskiego Miasta Kalisza (2014), ruszyły prace nad wykonaniem kontrapasa dla rowerów wzdłuż ul. Śródmiejskiej. Projekt znalazł się wśród zwycięskiej trzynastki oraz zdobył 2463 głosy mieszkańców Kalisza (6 miejsce spośród 13 zwycięskich projektów).

Z pewnością Kalisz potrzebuje spójnej i kompleksowej polityki transportowej (nie tylko w Śródmieściu i okolicach), która pozwoli m.in. na zmniejszenie smogu w mieście, zwiększenie przepustowości, zmniejszenie korków, uspokojenie ruchu i wzrost bezpieczeństwa. W ramach strategii transportowej jednym z ważniejszych elementów powinno dlatego być tworzenie alternatyw dla ruchu samochodowego i budowa systemu dróg rowerowych.

Życzymy sobie i wszystkim kaliszanom, żeby liczba dróg rowerowych rosła w naszym mieście z roku na rok, a wszystkie były budowane w zgodzie z zarządzonymi w 2015 roku przez prezydenta „Standardami technicznymi i wykonawczymi dla infrastruktury rowerowej Miasta Kalisza”.

5. Budżet Obywatelski

Zaczęło się w 2014 r. Funduszem Obywatelskim. Obecnie mamy Budżet Obywatelski z własnym biurem, kierownikiem i pracownikami. Ale czy to znaczy, że praca wre i wszystko idzie szybko do przodu? Nadal nie zrealizowano wielu projektów a realizacja niektórych z Funduszu Obywatelskiego dopiero w tym roku będzie zakończona.

Nie nam oceniać, czy organizowany w formie plebiscytu Budżet Obywatelski jest potrzebny – jeśli mieszkańcy piszą projekty i głosują, to oni sami o tym decydują. Możemy jednak wyrazić opinię na temat pracy Biura i Urzędu Miejskiego, które zajmują się budżetem. A tu mamy sporo uwag.

Zacznijmy od początku, czyli od regulaminu. Został stworzony przez urzędników i nie jest dobry (wcześniej, przy pierwszej edycji organizowanej przez prezydenta Sapińskiego, tworzył go zespół urzędników, społeczników i radnych osiedlowych). A co gorsze Biuro BO oceniając wnioski nie stosuje się do jego zapisów – przykład: projekt „Przedłużenie (budowa) ścieżki rowerowej od Wału Piastowskiego do ulicy Wojciecha z Brudzewa”, został odrzucony przez biuro BO, ponieważ w jego ocenie znajduje się na terenach zalewowych, co nie jest zgodne z prawdą.

Ocenę wniosków, prócz odpowiednich wydziałów Urzędu Miejskiego, dokonują także Rady Osiedlowe, tyle tylko, że nikt nie bierze ich oceny pod uwagę – przykład: Rada Osiedla Śródmieście II negatywnie oceniła projekt zakupu strojów dla orkiestry dętej, gdyż ta orkiestra nie ma nic wspólnego z osiedlem (oprócz siedziby, mieszczącej się na jego terenie) i projekt ten powinien startować z listy ogólnomiejskiej. Biuro nie wzięło pod uwagę negatywnej oceny Rady i projekt został wpisany do realizacji z listy osiedlowej.

Niestety, urzędnicy dopuszczają pod głosowanie projekty niedoszacowane i nie sprawdzone – przykład: przy szacowaniu kosztów dwóch koncertów topowych polskich zespołów nie wzięto pod uwagę kosztów wynajęcia i postawienia sceny, nagłośnienia, świateł, ochrony itp. Projekty oczywiście dopuszczono do głosowania bez korekt, a ludzie oddali na nie głosy. Pytanie tylko, skąd weźmiemy pieniądze na pokrycie niedoszacowanych kosztów?

Jaką historię Kaliszowi dopisał rok 2017 przez decyzje podjęte przez włodarzy miasta i nas samych? Przed jakimi wyzwaniami i z jakimi problemami będzie musiał zmierzyć się rok 2018 w naszym mieście? Pokaże to najbliższe 12 miesięcy oraz – przede wszystkim – czas i uwaga, jaką będziemy poświęcać Kaliszowi.

Komentarze