„W którą stronę idzie to szaleństwo?”

„Chciałbym poruszyć aspekt zapytań o informację publiczną. W roku 2014 takich zapytań było niespełna 70, w 2015 już było ponad 100, a w 2016 – 170. Załóżcie Państwo, że niektóre potrzebują dwie godziny pracy urzędnika, a niektóre kilkudziesięciu urzędników przez tydzień. I zdajmy sobie sprawę, w którą stronę idzie to szaleństwo. Bo jeszcze trochę to będzie tak, że nic nie będziemy robić na sesjach i w ratuszach tylko będziemy rozpatrywać skargi, zapytania i nie będzie czasu na żadną pracę. Mam nadzieję, że skoro mówię to z tego miejsca, to wszystkie osoby które wysyłają do nas te zapytania sprawdzą 10 razy czy takie zapytanie rzeczywiście jest im potrzebne…” – tymi słowami Prezydent Grzegorz Sapiński zwrócił się do radnych i mieszkańców na ostatniej sesji Rady Miejskiej (patrz: nagranie od 28 minuty).

Panie Prezydencie, pragniemy przypomnieć, że: „Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa” czytamy w artykule 61. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto, w artykule 10. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka czytamy, iż informacja publiczna jest prawem człowieka.

Jeszcze przed wyborami zapewniał Pan, że najważniejsza dla Pana jest jawność władzy publicznej. Teraz słuchamy, że mieszkańcy zbyt często pytają…

Liczba zapytań nie jest żadnym szaleństwem. W podobnym wielkością mieście – Koszalinie w 2017 roku tych zapytań było 167. Kalisz nie wyróżnia pod tym względem na tle innych miast.

Obowiązkiem każdego urzędnika jest udzielanie informacji lub – jeśli te są już opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej – wskazanie dokładnej ich lokalizacji. Najlepszym rozwiązaniem, jakie możemy Panu zaproponować, jest rozszerzenie BIP – im więcej dokumentów wytworzonych przez Pana i Pańskich urzędników znajdzie się w Biuletynie, tym mniej będzie o nie zapytań. Przypominamy, że każda gmina, każde miasto wydaje pieniądze swoich obywateli i każdy obywatel ma prawo wiedzieć, na co i jak zostały one wydane.

Słyszymy o planach stworzenia nowej strony internetowej kalisz.pl – to świetnia okazja, żeby pomyśleć również o BIPie!

Marek Tworek

Komentarze